Monthly Archives: Maj 2012

Rak sutka – zagrożenie nie tylko dla kobiet

<p>Niedawno zgłosił się do mnie mój pacjent, zaniepokojony, ponieważ odkrył u siebie guz piersi. Po jakimś czasie przyszedł inny z takim samym problemem. Skierowałem ich na mammografię, która potwierdziła moje podejrzenia, a biopsja nie pozostawiła żadnych wątpliwości, że oba guzy są złośliwe. W obu przypadkach<!–more–>przeprowadzono radykalne wycięcie sutka. Obaj pacjenci byli mężczyznami po sześćdziesiątce. To prawda, że rak sutka jest chorobą dotykającą przede wszystkim kobiety, ale – jak widać – zdarza się również u mężczyzn. Jeśli więc lekarz sprawdza sutki u mężczyzny, nie jest to z jego strony dziwactwo, ale ostrożność. Rak sutka to znany zabójca kobiet, w krajach uprzemysłowionych atakuje przeciętnie jedną na kilkanaście. Najmniej zachorowań jest w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Częściej zdarza się on u kobiet białych niż czarnych. Częściej u Żydówek niż u kobiet z innych grup etnicznych. SAMOBADANIE PIERSI. Co należy robić, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania? Nim do tego przejdę, chcę podkreślić, że – tak jak w przypadku raka jelita grubego – bardzo ważne jest wczesne wykrycie tego nowotworu. Nie ustępujące zmiany w wyglądzie piersi, takie jak guzek, zgrubienie, obrzęk, wciągnięcie skóry nad guzkiem, jej zaczerwienienie, zmiana kształtu piersi, wykwity na brodawce, wciągnięcie brodawki wgłąb, wyciek z brodawki, ból czy tkliwość piersi – to dość późne objawy. Należy być bardzo czujną i „szukać” nowotworu, zanim one wystąpią. Oto zalecenia, których trzeba skrupulatnie przestrzegać: Każda kobieta po ukończeniu dwudziestu lat powinna nauczyć się sama badać swoje piersi i robić to co miesiąc, najlepiej pod prysznicem lub w wannie, gdy skóra jest mokra. Oprócz tego do ukończenia czterdziestu lat powinna co trzy lata chodzić do lekarza na badanie piersi, a po czterdziestce – co roku. W wieku lat trzydziestu pięciu powinna poddać się mammografii, której wyniki, jako wyjściowe, będą odtąd porównywane z wynikami kolejnych badań.</p>

Kwas wersenowy

<p>Chelacja polega na wstrzyknięciu do krwi kwasu wersenowego (EDTA – etyle- nodwuaminoczterooctan sodowy), który wiąże się z innymi związkami nieor-ganicznymi i organicznymi – niepożądanymi w ustroju w ogóle lub będącymi w nadmiarze. W postaci tych bardziej złożonych związków wydalany jest z moczem i w ten sposób<!–more–> organizm pozbywa się zbędnych i szkodliwych substancji.</p><p. Chelacja jest metodą rutynowo stosowaną przy przedawkowaniu leków, zatruciach lub nadmiarze niektórych pierwiastków metali w organizmie, takich jak żelazo, ołów i miedź. Bez wątpienia EDTA usuwa szkodliwe substancje z organizmu i może uratować życie. Ale mojemu pacjentowi chodziło o inne zastosowanie chelacji. Otóż zaczęto ją stosować w leczeniu miażdżycy tętnic, a „odkrywcy” tego nowego użycia uzasadniali je dość logicznie. W blaszkach miażdżycowych, które powodują zwężenie naczyń krwionośnych, znajduje się wapń, dlaczego więc nie wstrzyknąć EDTA w chore naczynie, żeby związał się z wapniem i usunął go z organizmu? W ten sposób tętnice zostaną odblokowane, rozszerzą się i poprawi się przepływ krwi. Uznali to za nieskomplikowaną metodę mającą dawać wspaniałe wyniki. Twierdzą, że pacjenci z zablokowanymi tętnicami nóg po takim zabiegu o wiele lepiej chodzą, niektórzy mogą nawet spacerować bez końca. Osoby z niewydolnością wieńcową rzekomo przestają odczuwać ból i żyją wolne od strachu przed operacją bypassu. Nawet u osób ze zwężonymi tętnicami mózgu, cierpiących na otępienie starcze, też podobno następuje wyraźna poprawa. Jednym słowem, znaleziono poszukiwane od starożytności panaceum. Te wiadomości sprawiły, że w Stanach Zjednoczonych, a także w paru krajach europejskich i w Rosji, coraz więcej lekarzy zaczęło praktykować leczenie za pomocą chelacji.</p>

Zawał serca a typ osobowości

Przez lata praktyki zawodowej zaobserwowałem następującą prawidłowość: Kiedy przychodzi do mnie po zawale serca kobieta, której towarzyszy mąż, rozmawiamy o jej leczeniu, aktywności fizycznej, diecie, bardzo rzadko o jej zachowaniu i stylu życia. Ale kiedy to mąż jest pacjentem i przychodzi z żoną, wówczas rozmowa przebiega pod hasłem: „pan go musi zmienić, doktorze!”.

Kontynuuj czytanie

Laktoza, laktaza, laktraza…

<p>Jeśli już mowa o biegunce, pozwolę sobie opisać inne częste i możliwe do uniknięcia przyczyny tej dolegliwości. W naszej diecie znajduje się wiele cukrów- sacharoza, fruktoza, laktoza itd. Do niedawna niewiele słyszało się o nietolerancji na<!–more–> laktozę. Jest to niezdolność trawienia „laktozy” z powodu wrodzonego niedoboru laktazy, enzymu roz-kładającego laktozę. Defekt ten występuje u 5-6 procent Europejczyków oraz często u Murzynów i Azjatów. Tysiące osób cierpi z powodu nietolerancji laktozy, przez całe życie narzekając na wzdęcia, bóle brzucha i częste biegunki.</p><p> Mając za sobą liczne prześwietlenia, wziernikowania odbytnicy, okrężnicy i esicy oraz analizy kału, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości, godzą się wreszcie ze swoim losem i na ogół przyjmują do wiadomości, że urodziły się z „nerwicążołądka”. To słyszą od lekarzy. To powtarzają rodzinie i znajomym. Ponieważ przyczyna pozostajeunichnierozpoznana,wdalszymciągunieodopowiednio sięodżywiają. Są to osoby, które w domu, na przyjęciu, w restauracji zawsze muszą odchodzić od stołu zaraz po deserze, żeby udać się do toalety, a choć przez całe życie biorą leki na żołądek i środki uspokaj ające, tak naprawdę żadne im nie pomagają. By waj ą dni, że czuj ą się gorzej niż zwykle -pozornie bez powodu. Po j edy ńcze tylko osoby czynią wreszcie obserwację, że gorzej się czują po wypiciu mleka, zjedzeniu lodów lub deseru w pysznym, kremowym sosie. Gdy unikają tych potraw, czują się znacznie lepiej. W ten sposób dochodzi wreszcie w takich przypadkach do właściwej diagnozy.</p>

Jak chronić się przed osteoporozą po menopauzie?

Zacznijmy od diety. Wiele osób przestrzega obecnie diety ubogiej w cholesterol, aby zapobiec miażdżycy. Argumenty za i przeciw takiej diecie są rozpatrywane w innym miejscu tej książki. Jakiekolwiek jednak są jej zalety, zasadniczo redukuje ona spożycie nabiału – mleka, sera i śmietany, należących do najbogatszych źródeł wapnia. Kobiety, które już od młodości zaczynają się odchudzać i przez długie okresy bywają na niskokalorycznej diecie, w rezultacie spożywają za mało wapnia, ponieważ produkty bogate w ten pierwiastek są przeważnie wysokokaloryczne. Zważywszy, że niskie spożycie wapnia, zarówno przed, jak i po menopauzie, sprzyja rozwojowi osteoporozy, każdy w wieku powyżej trzydziestu pięciu lat, a szczególnie kobieta, musi uzupełniać niskokaloryczną dietę wapniem. W przeciwnym wypadku należy liczyć się z realnym zagrożeniem osteoporozą w późniejszym wieku.

Kontynuuj czytanie

Wielkie oszustwo

Natura nie znosi próżni. Gdy lekarze nie wychodzą pacjentom naprzeciw z poradą profilaktyczną, ludzie szukają informacji sami i znajdują je wszędzie -w ulotkach reklamowych,-czasopismach i programach telewizyjnych. Niestety, rzetelne informacje giną w morzu medycznych nowinek, przereklamowanych diet i recept na długowieczność. Większość z nich jest nic nie warta, a niektóre są wręcz niebezpieczne. Laikowi zaś nie jest łatwo odróżnić prawdę od fałszu.

Kontynuuj czytanie

Jaką rolę odgrywa błonnik?

Błonnik w naszej diecie to te składniki pokarmów pochodzenia roślinnego, które są odporne na enzymy trawienne w jelitach. Z uwagi na funkcję, jaką pełnią w ustroju, wyróżnia się zasadniczo dwa rodzaje tych składników: pierwszy to celuloza i hemiceluloza, drugi – pektyny oraz gumy i śluzy. Mimo że błonnik nie jest trawiony, jest substancją aktywną w przewodzie pokarmowym. Celuloza przechodząc przez okrężnicę wchłania wodę i dzięki temu kał, którego stanowi część składową, nasiąka wodą, przez co staje się cięższy i bardziej miękki. Pektyny oraz gumy i śluzy sprawiają, że pokarm pozostaje dłużej w żołądku i jelicie cienkim, przez co proces trawienia przebiega wolniej i bardziej równomiernie. A teraz już konkretniej o tym, w jaki sposób dzięki swym właściwościom błonnik zapobiega określonym chorobom.

Kontynuuj czytanie

Pigułki odchudzające – bezpieczne? Skuteczne?

<p>Dawniej lekarze przepisywali pigułki odchudzające znacznie częściej niż obecnie. Kiedy się okazało, że najskuteczniejszy tego typu środek – amfetamina – powoduje uzależnienie i w pewnych okolicznościach jest niebezpieczny, zaka-zano prawnie używania go do tych celów. Wkrótce został zastąpiony obfitością rozmaitych preparatów, <!–more–> reklamowanych jako cudowne „odchudzacze” – do nabycia bez recepty w dowolnych ilościach. Dzieli się je na trzy grupy. W USA największym powodzeniem cieszą się preparaty zawierające fenylopropanolami- nę (PPA) [nie jest dopuszczona do sprzedaży w Polsce]. Pod względem chemicznym spokrewniona z amfetaminą, wchodzi w skład wielu leków przeciwprzeziębieniowych i zmniejszających przekrwienie śluzówki. Stosując je zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem poczyniono przy tej okazji obserwację, że zmniej-szają nieco łaknienie. Kiedy więc po wycofaniu amfetaminy powstała na rynku luka, wprowadzono PPA jako środek pomocny w kontrolowaniu wagi. Amery-kański Departament Kontroli Żywności i Leków po potwierdzeniu danych pochodzących od producentów uznał PPA za bezpieczną i skuteczną, gdy stosować ją zgodnie z zaleceniami. Ulotka wewnątrz opakowania ostrzega przed zażywaniem preparatu przez osoby z nadciśnieniem, chorobą wieńcową, cuk-rzycą, arytmią serca i chorobami tarczycy. Niektórzy działacze z ruchu konsumenckiego i niektórzy lekarze, wśród nich i ja, uważają, że PPA powinna zostać wycofana z rynku. Nie neguję całkiem jej skuteczności, choć jest minimalna i krótkotrwała, bo daje efekty przez cztery do sześciu tygodni zażywania, ale stosowanie jej w celu obniżenia ciężaru ciała uważam za tyle samo warte, co próby zamknięcia dużego cięcia operacyjnego za pomocą plastra.</p>

Rak przełyku – jeszcze raz tytoń i alkohol

Na szczęście, jest dość rzadki, najczęściej chorują mężczyźni po przekroczeniu pięćdziesiątego piątego roku życia, częściej mieszkańcy miast niż wsi. Istnieje wiele dowodów na związek przyczynowy między tym strasznym nowotworem a środowiskiem oraz stylem życia, na co przecież mamy wpływ.

Główne czynniki ryzyka to nadużywanie tytoniu (zarówno palenie papierosów, jak i cygar, a także fajki) i nadużywanie alkoholu, a zwłaszcza łączenie jednego z drugim. Badania przeprowadzone wśród czarnych mężczyzn z Waszyngtonu wykazały, że przyczyną osiemdziesięciu procent zachorowań było nadużywanie alkoholu, chociaż pewną rolę odgrywało także złe odżywianie. W Bombaju, w Indiach, głównym czynnikiem ryzyka jest alkohol miejscowej produkcji oraz papierosy, w północnym Iranie i północnym Afganistanie — żucie resztek opium z wypalonej fajki, a np. w jednym z regionów w Chinach – jak się podejrzewa – rodzaj marynowanej sałatki. Wydaje się, że bieda i niedożywienie, szczególnie niedobór witamin B2, C i A, czynią ludzi podatnymi na raka przełyku. Przyczyną mogą być również niedobory cynku i żelaza, które objawiają się najpierw stanami zapalnymi, na których tle rozwija się następnie rak przełyku.

Kontynuuj czytanie

Siarczyny

<p>Siarczyny są czasem dodawane jako środki konserwujące do leków przeciwko astmie. Skutki tego mogą być tragiczne. Niedawno czytałem o kobiecie przywie-zionej na oddział intensywnej opieki w miejscowym szpitalu. Leczenie aerozolem nie tylko okazało się w jej przypadku nieskuteczne, ale wręcz pogorszyło jej stan. W końcu <!–more–>kobieta zmarła. Później odkryto, że środek inhalacyjny przeciwko astmie, który jej podawano, zawierał siarczyn. Nie krępuj się zapytać lekarza, czy środek, który ci aplikuje, zwłaszcza przy ostrym ataku astmy, nie zawiera któregoś z siarczynów. U niektórych osób, zarówno z odchyleniami w poziomnie IgE, jak i z prawid-łowym, ataki astmy zdarzają się wyłącznie po wyczerpujących wysiłkach fizycznych. Powodują one nadmierne parowanie i wysuszenie śluzówki dróg oddechowych i to wyzwala atak. Takie osoby muszą unikać zbyt forsownych dla nich wysiłków i dobroczynnych skądinąd sportów, ograniczając się do takich, na jakie je stać. Gdy u kilku moich pacjentów, którzy przedtem nie skarżyli się na kłopoty z oddychaniem, pojawiły się objawy astmy, okazało się po szczegółowym wywiadzie, że ataki nękają ich od czasu, gdy zaczęli uprawiać dla zdrowia amatorski sport – jogging, tenis czy inny. Odstąpienie od zbyt intensywnych ćwiczeń fizycznych prowokujących duszności jest w takich razach konieczne, ale można sobie znaleźć taką formę ruchu, która jest i atrakcyjna, i korzystna dla zdrowia. Idealnym sportem jest pływanie. Przy pływaniu głowa znajduje się w wodzie, a więc w środowisku o stuprocentowej wilgotności.</p>

Zwolennicy gimnastyki

Zwolennicy gimnastyki często lubią ćwiczyć wieczorem, a zestawy urządzeń, jakie mają w domu, trzymają nawet w sypialni i bezpośrednio przed snem siadają na rower, wchodzą na ruchomą bieżnię lub zasiadają do wiosłowania. Ćwiczą po to, żeby spalić zjedzone na późny obiad czy kolację kalorie oraz żeby się zrelaksować przed snem. Pierwszy cel osiągają, drugiego nie. Proponuję znaleźć na to czas w ciągu dnia, nie ćwiczyć później niż na parę godzin przed snem, a na pewno nie bezpośrednio przed położeniem się do łóżka.

Kontynuuj czytanie

Typ C – „rozpracowany” wirus „nie-A-nie-B”

<p>Zakażenie wirusem A nie następuje przez krew. Wirus B jest wprawdzie przenoszony przede wszystkim przez krew, ale ryzyko zakażenia nim podczas transfuzji jest minimalne, ponieważ od dłuższego już czasu krew dawców bada się na jego obecność. Co to więc za wirus przyczyniał się do niedawna do tak wysokiego wskaźnika<!–more–> zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby u osób po transfuzji (90% przypadków)? Ten trzeci wirus, zgodnie z logiką, nazwano początkowo „nie-A-nie-B”, a potem – gdy go zidentyfikowano i wyodrębniono – wirusem C. Obecnie znana jest już metoda wykrywania jego obecności we krwi przeznaczonej do transfuzji i częstość zachorowań znacznie się zmniejszyła. Infekcja typu C miewa różny przebieg, ale potencjalnie jest groźna i może prowadzić do przewlekłych schorzeń wątroby – podobnie jak infekcja typu B. Podobne jak przy tamtej są też czynniki ryzyka i należy stosować podobne środki ostrożności. W leczeniu przewlekłych zapaleń wątroby typu B i C z dobrym skutkiem zaczęto od niedawna stosować interferon alfa (Intron A). Zapytany przez lekarza, czy znasz swój adres, dokładną datę urodzenia i na-zwisko aktualnego prezydenta, byłbyś pewnie zdziwiony, a nawet mógłbyś poczuć się dotknięty, a przecież takie pytania padają rutynowo i całkiem serio w gabinetach lekarskich, gdy zachodzi domniemanie, że pacjent cierpi na demen- cję. Każdy wie z grubsza, jakie są objawy demencji. Odbieram telefony od pacjentów zaniepokojonych zachowaniem swoich rodziców: „Panie doktorze, odłożyłam słuchawkę po półgodzinnej rozmowie z matką. Nie minęła godzina, gdy matka dzwoni do mnie i pyta, dlaczego ostatnio się do niej nie odzywam”. Albo: „Ojciec sprawia wrażenie, jakby przestał «kontaktować»</p>