Monthly Archives: Grudzień 2012

Szczupły to zdrowy

<p>W dzisiejszych czasach „szczupłe znaczy piękne”. Osoby grube uważa się raczej za nieatrakcyjne czy niezdrowe lub jedno i drugie. Nie zawsze tak było i nadal w niektórych egzotycznych kulturach jest inaczej – im tęższy mężczyzna, tym wyższy jego status społeczny, a pulchna kobieta jest bardziej pożądana i atrakcyjna niż chuda. <!–more–> Odrzućmy jednak kanony estetyczne i zastanówmy się, czy otyłość jest niedobra dla serca? Kiedyś nadwaga była zaliczana do „drugorzędnych” czynników ryzyka, czyli stanowiących statystycznie mniejsze zagrożenie niż czynniki główne, takie jak palenie papierosów, podwyższone ciśnienie krwi i wysoki poziom cholesterolu. W 1985 roku federalny zespół ekspertów ogłosił w wyniku przeprowadzonych w USA analiz, że ludzie o ciężarze ciała przekraczającym „optymalny” o 20 procent są podatni na tak poważne problemy zdrowotne, jak cukrzyca, choroby serca, zapalenie stawów, choroby układu oddechowego, zapalenie pęcherzyka żółciowego, zaburzenia menstruacji i wysokie ciśnienie tętnicze. Mają również podwyższony poziom cholesterolu. Nawet tak mała nadwaga, jak trzy do pięciu kilogramów, stanowi zwiększone zagrożenie dla zdrowia. Takie dane dotarły z Framingham, kilkutysięcznej gminy w Massachusetts. W latach sześćdziesiątych miasto to zostało wybrane na „laboratorium” służące do oceny wpływu różnych czynników na zdrowie i długowieczność. Praktycznie każdy żyjący tam człowiek j est od lat wielokrotnie przepytywany, mierzony i badany. Krew tych ludzi jest analizowana za pomocą wszelkich możliwych testów, a ich obyczaj e dokładnie studiowane. Wtrakcietego długofalowegoprogramuzaobserwowanoudorosłych z nadwagą wynoszącą tylko 10 procent więcej przypadków choroby wieńcowej i więcej zgonów, niezależnie od tego, czy występowały, czy nie inne czynniki ryzyka.</p>

Przyczyna REUMATOIDALNEGO ZAPALENIA STAWÓW

<p>Przyczyna REUMATOIDALNEGO ZAPALENIA STAWÓW, drugiego z głównych schorzeń reumatycznych, również nie jest znana. Atakuje ono, oprócz stawów, wiele innych narządów (płuca, serce, skórę). W ostrej fazie choroby występuje gorączka, anemia, wyczerpanie, utrata wagi i ogólnie złe samopoczucie. Stawy mają podwyższoną ciepłotę, są bolesne, sztywne, opuchnięte i, w końcu, w większości<!–more–> przypadków stają się zdeformowane. Do poważnego kalectwa dochodzi jednak o wiele rzadziej niż się powszechnie sądzi. Zarówno chorobę zwyrodnieniową, jak i reumatoidalne zapalenie stawów, można leczyć na wiele sposobów – przez podawanie leków, fizykoterapię i chirurgię korekcyjną. Można złagodzić bóle stosując różne leki, począwszy od aspiryny, a skończywszy na niestery do wy ch środkach przeciwzapalnych, j ak Clinoril i parę innych [Ibuprofen, Naproxen, Metindol]. W przypadkach uporczywych mogą okazać się skuteczne takie środki, jak złoto, penicylamina [Cuprenil], leki przeciwmalaryczne, np. chlorochina [Arechin], niektóre środki przeciwnowotworo- we działające na układ immunologiczny lub sterydy. Niestety, obie te choroby są nieuleczalne i nie udaje się także im zapobiegać. W związku z tym pojawia się mnóstwo szarlatanów próbujących stosować różne dziwne metody i nie sprawdzone lekarstwa, wykorzystujących naiwność ludzi chorych i wyciągających z ich kieszeni ogromne pieniądze! Znachorzy mają taką siłę przekonywania, że w USA np., jak ze statystyk wiadomo, 90 procent pacjentów cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów próbowało jednego lub więcej takich cudownych środków.</p>

Nowa teoria cholesterolowa

<p>W mojej praktyce bardzo często obserwuję pacjentów, którzy mają niezmiennie wysoki poziom cholesterolu pomimo ścisłego przestrzegania zaleceń diety anty cholesterolowej. Inni z kolei, chociaż jedzą bez żadnych ograniczeń wszystko, co lubią, mają stale normalny albo niski poziom cholesterolu. Naukowcy z Uniwersytetu Rockefellera w<!–more–> Nowym Jorku znaleźli wyjaśnienie tego fenomenu. Sugerują, że spożywany przez nas cholesterol może być w różny sposób traktowany przez organizm. U niektórych ludzi dostaje się z żołądka bezpośrednio do wątroby, skąd zostaje wydalony z żółcią do jelit i poza ustrój. Tacy ludzie mogą jeść dowolną ilość cholesterolu, bo i tak nie wpłynie to na jego stężenie we krwi, więc nie będzie się też odkładał na ścianach tętnic. Jeżeli ktoś ma szczęście zaliczać się do tej kategorii, ma problem z głowy i nie musi przejmować się dietą.</p><p> U innych ludzi wątroba, produkująca swój własny cholesterol, może odpowiadać na ten dostarczony z zewnątrz zmniejszaniem własnej produkcji, równoważąc w ten sposób zjedzone w nadmiarze masło, ser i tłuste mięso. I w takim przypadku ilość cholesterolu trafiającego do krwi się nie zwiększa, więc i przy takiej reakcji organizmu też można jeść właściwie wszystko, co się chce. Trzecia kategoria to ludzie, u których lekceważenie diety prowadzi do problemów. Ich wątroba nie wydala spożytego cholesterolu do żółci ani nie reaguje ograniczeniem własnej produkcji na jego nadmiar w diecie. W takim przypadku cholesterol może osadzać się na ścianach tętnic i tworzyć blaszki miażdżycowe, prowadząc w końcu do zawału serca.</p>

Choroba nowotworowa – nie jesteś bez szans

Chociaż poczyniono pewien postęp, gdy chodzi o wczesne wykrywanie raka i metody leczenia, największe szanse ma ten, kto docenia wagę zapobiegania zachorowaniu. Smutną bowiem prawdą jest, że dla większości nowotworów złośliwych niewiele poprawił się wskaźnik przeżywalności osób chorych.

W statystykach krajów uprzemysłowionych rak konkuruje tylko z chorobami krążenia do miana głównego zabójcy. Ale nie musi nim być, ponieważ wiele jego odmian wywołują czynniki, nad którymi jesteśmy w stanie panować, w większym stopniu niż się nam zazwyczaj wydaje. Tak więc, gdy naukowcy nie ustają w poszukiwaniach skutecznych terapii, my przez ten czas powinniśmy stosować środki zapobiegawcze.

Kontynuuj czytanie

Dieta obniżająca poziom cholesterolu

Przypuśćmy, że masz poziom cholesterolu 270, a HDL 45, ich stosunek wynosi więc 6:1. To za dużo. Zaprzyjaźniony naukowiec zajmujący się lipidami sprawdza ci apo B i stwierdza podwyższony poziom. Jesteś zatem zagrożony. Co powinieneś w takiej sytuacji robić?

Zacznijmy od diety. Aby wpłynąć na poziom cholesterolu, należy wiernie i wytrwale przestrzegać odnośnych zaleceń dietetycznych. Cholesterol znajduje się przede wszystkim w tłuszczach nasyconych, „niedobrych”, które są głównie w pożywieniu pochodzenia zwierzęcego, szczególnie w jajkach, czerwonym i tłustym mięsie, podrobach, takich jak wątroba, nerki i móżdżek, w maśle, śmietanie, pełnym mleku i jego przetworach. A więc im mniej się je wołowiny, baraniny i wieprzowiny, tym lepiej. Należy unikać jajek, tłustych serów i pić chude mleko. Jeść twarogi, jogurty i lody tylko z mleka chudego (lub sojowego).

Kontynuuj czytanie

Szpiczak mnogi – nie „rozszyfrowany” do końca

I o tym nowotworze niewiele wiemy. Polega na patologicznym rozroście komórek plazmatycznych krwi, które produkują immunoglobuliny, czyli przeciwciała. Zmiany obejmują szpik i kości, a także narządy wewnętrze. Nowotwór występuje powyżej 40 roku życia, częściej u mężczyzn.

Naj szerzej akceptowana jest teoria, która głosi, że szpiczak mnogi jest wynikiem jakiejś zmiany w układzie immunologicznym, związanej z wiekiem, ale mówi się także o wrodzonej podatności, o hormonach, i o innych czynnikach, głównie zawodowych. Większą częstość występowania szpiczaka stwierdzono u zecerów narażonych na kontakt z parą ołowiową, robotników pracujących przy produkcji plastiku, rolników oraz zatrudnionych w przemyśle gumowym i petrochemicznym. Również u osób, które przeżyły wybuch bomby atomowej, oraz radiologów narażonych przez dłuższy czas na małe dawki promieniowania jonizującego. Zwiększa się także ryzyko u rodzeństwa chorych na szpiczaka mnogiego.

Kontynuuj czytanie

Astma, czyli problemy z IgE

Ciągle jeszcze zdarza się niemało zgonów w toku ostrych ataków astmy, a na pewno większości można zapobiec. Astma, inaczej dychawica oskrzelowa, zwykle zaczyna się w dzieciństwie. U ponad 60 procent osób jej objawy pojawiają się przed ukończeniem pięciu lat. Jest ona przyczyną około połowy chronicznych chorób, przez które dzieci najczęściej opuszczają szkołę. Cierpią na nią częściej chłopcy niż dziewczęta. Rozwija się również, i to dość często, u osób dorosłych. Miałem kilku pacjentów, którzy przedtem nigdy nie chorowali na płuca, a nagle dostali astmy, będąc już po siedemdziesiątce.

Kontynuuj czytanie

Katar, grypa, zapalenie płuc – nie muszą nas nękać

<p>Katar, grypa i zapalenie płuc to choroby dróg oddechowych nękające ludzkość od wieków. Najczęstszym odmianom grypy i zapalenia płuc można jednak zapobiec, a i zwykłego przeziębienia łatwiej uniknąć, niż nam się wydaje. Dorosły człowiek przeziębia się 2-3 razy do roku, dzieci 10-12 razy. W rezultacie z tego powodu częściej trafiamy do<!–more–> lekarza niż z jakiegokolwiek innego. Zaobserwowałem, że moi pacjenci często wstydzą się przychodzić do mnie ze „zwykłym przeziębieniem”. Większość próbuje domowych sposobów lub zażywa leki, które można kupić bez recepty, i po jednym, dwóch dniach czuje się lepiej. Dopiero, gdy ktoś ma gorączkę dłużej niż dwa, trzy dni i zaczyna się niepokoić, że może to być grypa lub nawet zapalenie płuc, przychodzi do mnie. Infekcja kataralna nie jest ciężką chorobą, ale bywa bardzo dokuczliwa. Z nosa cieknie albo jest on zatkany, wszystko boli, brak energii i na ogół opuszcza się pracę lub szkołę. W „sezonie kataralnym” wlewamy w siebie morze herbaty z cytryną i soków owocowych, zażywamy mnóstwo witaminy C, aspiryny, leków przeciwuczuleniowych i syropu na kaszel, zużywamy tony ligninowych chusteczek do nosa.</p><p> Dlaczego pomimo wszystkich osiągnięć medycyny i techniki, dzięki którym można implantować serca, przeszczepiać wątrobę, „wymieniać” nerki, kolana, biodra i ramiona, a nawet za pomocą wszczepu doprowadzić zwiotczały członek do erekcji, nie potrafimy poradzić sobie ze zwykłym wirusem kataru? Dlaczego potrafiliśmy wytępić ospę, opanować chorobę Heinego-Medina, wyprodukować szczepionkę przeciwko ponad dwudziestu odmianom zapalenia płuc, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i przeciw grypie, a nie potrafimy zapobiec infekcji kataralnej? Odpowiedź jest prosta, chociaż problem trudny do rozwiązania. Istnieje bowiem ponad trzysta znanych odmian wirusa kataru, a liczba ich wciąż wzrasta w wyniku mutacji. Czy można wynaleźć szczepionkę „nadążającą” za mnożącymi się mutantami wirusów? Wirus kataru wnika do organizmu przez błony śluzowe oczu, nosa i ust. Objawy chorobowe występują lub nie i stopień ich dolegliwoście jest różny, a wszystko zależy zarówno od liczby wirusów, które wtargnęły do ustroju, jak i od działania jego mechanizmów obronnych.</p>